Korona Gór Polski to jeden z najciekawszych górskich projektów w kraju, ale wokół samej liczby szczytów nadal pojawiają się wątpliwości. W tym tekście pokazuję, ile wierzchołków obejmuje oficjalna lista, co dokładnie się na niej znajduje i jak sensownie zaplanować zdobywanie kolejnych gór bez chaosu logistycznego. Dla kogoś, kto chce połączyć przygodę z praktycznym planem wyjazdów, to naprawdę ważna wiedza.
Najważniejsze fakty o Koronie Gór Polski
- Korona Gór Polski liczy 28 szczytów.
- To projekt powstały w 1997 roku, oparty na wybranych pasmach górskich w całej Polsce.
- Lista łączy bardzo różne góry: od Tatr i Karkonoszy po mniej oczywiste pasma w Sudetach i Górach Świętokrzyskich.
- Nie ma narzuconej kolejności zdobywania ani sztywnego terminu ukończenia.
- Najwygodniej planować wejścia regionami, a nie pojedynczymi szczytami rozrzuconymi po kraju.
Ile szczytów liczy Korona Gór Polski
Odpowiedź jest krótka: 28. Tyle szczytów tworzy oficjalną Koronę Gór Polski, czyli zestawienie najwyższych wierzchołków wybranych pasm górskich w Polsce. Na oficjalnej stronie KGP podkreślono też, że całość daje łącznie ponad 30 tysięcy metrów przewyższeń, więc nie jest to jednorazowa ciekawostka, tylko długofalowy górski projekt.
W praktyce ta liczba ma większe znaczenie, niż może się wydawać. Od razu wiadomo, że nie chodzi o jedno weekendowe wyjście, tylko o serię wypraw, które zwykle rozciągają się na wiele miesięcy albo lat. I właśnie dlatego warto dobrze rozumieć, skąd bierze się ten wykaz oraz dlaczego czasem widzisz różne wersje podobnych zestawień.
Żeby nie pomylić tej listy z innymi górskimi projektami, trzeba zobaczyć, jak została zbudowana.
Skąd biorą się rozbieżności w liczbie i nazewnictwie
Najwięcej nieporozumień bierze się stąd, że Korona Gór Polski nie jest prostą listą „najwyższych gór Polski” w sensie czysto kartograficznym. To zestaw szczytów reprezentujących konkretne pasma, więc w kilku przypadkach liczy się również tradycja turystyczna, dostępność szlaku i sens całego projektu. Dlatego w obiegu pojawiają się też inne, podobne listy, które mają własne zasady i własną liczbę szczytów.
Ja patrzę na to tak: jeśli ktoś chce zdobywać oficjalną Koronę, powinien trzymać się jej wykazu, a nie przypadkowych internetowych skrótów. To prosty sposób, żeby uniknąć sytuacji, w której ktoś zalicza „prawie to samo”, a potem orientuje się, że jednak zrobił inną listę. W górskich projektach takie pomyłki zdarzają się częściej, niż ludzie lubią przyznać.
Najprościej widać to na konkretnych szczytach, więc przejdźmy do pełnego wykazu.

Jakie szczyty tworzą Koronę Gór Polski
Poniższa lista pokazuje pełny oficjalny zestaw. Widać na niej dobrze, że Korona Gór Polski prowadzi przez bardzo różne pasma: od wysokogórskich Tatr, przez popularne Beskidy i Sudety, aż po Góry Świętokrzyskie. Dla mnie to właśnie największa wartość tego projektu, bo pozwala poznawać polskie góry szerzej niż tylko przez najbardziej oczywiste kierunki wyjazdów.
| Lp. | Szczyt | Pasmo |
|---|---|---|
| 1 | Rysy (wierzchołek graniczny) | Tatry |
| 2 | Babia Góra (wierzchołek graniczny) | Beskid Żywiecki |
| 3 | Śnieżka (wierzchołek graniczny) | Karkonosze |
| 4 | Śnieżnik (wierzchołek graniczny) | Masyw Śnieżnika |
| 5 | Tarnica | Bieszczady Zachodnie |
| 6 | Turbacz | Gorce |
| 7 | Radziejowa | Beskid Sądecki |
| 8 | Skrzyczne | Beskid Śląski |
| 9 | Mogielica | Beskid Wyspowy |
| 10 | Wysoka Kopa | Góry Izerskie |
| 11 | Rudawiec (wierzchołek graniczny) | Góry Bialskie |
| 12 | Orlica (wierzchołek graniczny) | Góry Orlickie |
| 13 | Wysoka/Wysokie Skałki (wierzchołek graniczny) | Pieniny |
| 14 | Wielka Sowa | Góry Sowie |
| 15 | Lackowa (wierzchołek graniczny) | Beskid Niski |
| 16 | Kowadło (wierzchołek graniczny) | Góry Złote |
| 17 | Jagodna | Góry Bystrzyckie |
| 18 | Skalnik | Rudawy Janowickie |
| 19 | Waligóra | Góry Kamienne |
| 20 | Czupel | Beskid Mały |
| 21 | Szczeliniec Wielki | Góry Stołowe |
| 22 | Lubomir | Beskid Makowski |
| 23 | Biskupia Kopa (wierzchołek graniczny) | Góry Opawskie |
| 24 | Chełmiec | Góry Wałbrzyskie |
| 25 | Kłodzka Góra | Góry Bardzkie |
| 26 | Skopiec | Góry Kaczawskie |
| 27 | Ślęża | Masyw Ślęży |
| 28 | Łysica | Góry Świętokrzyskie |
Na tej liście dobrze widać też, że Korona nie polega wyłącznie na „zbieraniu wysokości”. Część szczytów jest bardzo popularna, inne są spokojniejsze i mniej oczywiste, a jeszcze inne najlepiej planować przy dobrej pogodzie i z zapasem czasu. Dzięki temu zdobywanie kolejnych punktów nie nudzi się po kilku wejściach.
Kiedy już wiesz, co wchodzi do wykazu, łatwiej przejść do planowania wyjazdów tak, żeby nie marnować czasu na niepotrzebne przejazdy.
Jak planować zdobywanie, żeby nie tracić czasu na dojazdy
Z mojego punktu widzenia najlepsza strategia to planowanie regionami. Jeśli jadę w Sudety, staram się łączyć kilka szczytów w jeden wyjazd; jeśli wybieram Beskidy, też układam trasę tak, żeby ograniczyć puste kilometry i noclegi tylko „na jedną noc”. Jak podaje oficjalna strona KGP, nie ma narzuconej kolejności zdobywania ani limitu czasu, więc można to rozgrywać dokładnie tak, jak pasuje do kondycji, kalendarza i miejsca zamieszkania.
Jeżeli zdobywasz Koronę „na odznakę”, od razu zakładaj plan B na potwierdzenie wejścia. Pieczątka nie zawsze czeka w idealnym miejscu, więc zdjęcie z datą bywa równie ważne jak wpis do książeczki. To drobiazg, ale potrafi uratować całą wyprawę przed niepotrzebnym wracaniem po potwierdzenie.
Przeczytaj również: Gdzie w góry z Wrocławia? Jednodniowe i weekendowe wypady!
Co sprawdzam przed wyjściem
- realny czas przejścia, a nie tylko kilometry na mapie,
- prognozę wiatru i opadów, szczególnie na otwartych grzbietach,
- punkt startu, parking i sensowny plan powrotu,
- możliwość połączenia szczytu z drugim wejściem tego samego dnia,
- dostępność pieczątki albo alternatywnego potwierdzenia wejścia.
Takie planowanie brzmi prosto, ale realnie robi największą różnicę. Z dobrze ułożonej logistyki wychodzi więcej szczytów, mniej frustracji i znacznie spokojniejsze tempo zdobywania kolejnych punktów. A to z kolei prowadzi już do typowych błędów, które najczęściej psują cały projekt.
Najczęstsze błędy przy zdobywaniu korony
- Traktowanie Korony jak jednego krótkiego wyzwania zamiast projektu rozłożonego w czasie.
- Ocenianie trudności wyłącznie po wysokości, bez uwzględnienia długości podejścia i ekspozycji.
- Zakładanie, że wszystkie wejścia da się zrobić „przy okazji” jednego weekendu.
- Brak planu na pogodę, nocleg i powrót z trasy.
- Mylenie oficjalnej listy z innymi, podobnymi zestawieniami górskimi.
Najczęściej problem nie leży w samej górze, tylko w złym oczekiwaniu wobec niej. Kto zakłada, że wszystkie 28 wejść będzie lekkim spacerem, szybko zderza się z rzeczywistością. Kto od początku przyjmuje, że to mieszanka łatwych i wymagających tras, zwykle przechodzi przez projekt dużo spokojniej i bez zbędnego rozczarowania.
Na końcu zostaje już tylko jedna rzecz: zebrać to wszystko w prostą zasadę na pierwsze wyprawy.
Co zapamiętać, zanim ruszysz po kolejne szczyty
Korona Gór Polski liczy 28 szczytów i to jest najważniejsza odpowiedź, jakiej potrzebuje większość osób. Reszta to już kwestia rozsądnego planu, dopasowania tras do własnej kondycji i wyboru takiego tempa, które da się utrzymać dłużej niż przez jeden sezon. Jeśli chcesz przejść przez ten projekt bez chaosu, zacznij od pasm najbliższych Twojej bazie i dopiero potem dokładaj trudniejsze cele.
- Najpierw ustal, czy zdobywasz listę dla przyjemności, czy pod odznakę.
- Planuj wyjazdy regionami, nie pojedynczymi szczytami rozrzuconymi po mapie.
- Nie lekceważ krótszych tras, bo wiele z nich bywa bardziej męczących, niż sugeruje wysokość.
- Przy szczytach ekspozycyjnych i granicznych zostaw sobie zapas czasu oraz bezpieczny margines pogodowy.
Jeśli potraktujesz tę listę nie jak odhaczanie nazw, ale jak sposób na poznawanie polskich gór po kawałku, cały projekt zyskuje sens. I właśnie wtedy Korona Gór Polski staje się czymś więcej niż odpowiedzią na jedno pytanie o liczbę szczytów.