Lisia Przełęcz - Góry Stołowe. Jak zaplanować idealną wycieczkę?

Wędrowiec z psem przemierza skalistą ścieżkę. W tle widać zalesione wzgórza, a całość przypomina malowniczą Lisia Przełęcz.

Napisano przez

Magdalena Cieślak

Opublikowano

10 kwi 2026

Spis treści

Lisia Przełęcz to jedno z tych miejsc w Górach Stołowych, które nie imponuje rozmachem na pierwszy rzut oka, ale świetnie porządkuje cały dzień w terenie. To wygodny start do kilku bardzo dobrych tras: krótszych spacerów do Białych Skał i Skał Puchacza albo dłuższej wędrówki przez bardziej rozpoznawalne formacje skalne. Poniżej pokazuję, jak zaplanować dojazd, który wariant wybrać i na co uważać, żeby wycieczka była po prostu udana.

Najważniejsze fakty o tym punkcie w Górach Stołowych

  • To punkt startowy na wysokości około 791 m n.p.m., przy Drodze Stu Zakrętów, między Karłowem a Kudową-Zdrojem.
  • Najczęściej rusza się stąd na Białe Skały, Skały Puchacza albo w dłuższą pętlę przez Narożnik i Skalną Czaszkę.
  • Samo wejście na teren Parku Narodowego Gór Stołowych jest bezpłatne, a opłaty dotyczą tylko wybranych tras turystycznych.
  • Na starcie warto być wcześniej, bo miejsca postojowe w popularnych godzinach potrafią zniknąć szybciej, niż się wydaje.
  • To dobry wybór na wycieczkę od około 2 do 5 godzin, zależnie od tego, jak daleko chcesz dojść.

Czym jest ten punkt na mapie Gór Stołowych

Patrzę na to miejsce przede wszystkim jak na wygodny węzeł szlaków, a nie osobny cel sam w sobie. To łagodne obniżenie w lesie, położone przy widokowej drodze, które naturalnie łączy kilka bardzo ciekawych odcinków pieszych. Dzięki temu nie musisz zaczynać wycieczki od długiego podejścia ani kombinować z nadmiarem logistyki.

W praktyce taka lokalizacja ma dużą zaletę: możesz zbudować trasę pod własne tempo. Jedni robią tu krótki spacer z jednym konkretnym celem, inni traktują to jako część większej pętli, w której pojawiają się Narożnik, Skały Puchacza i Białe Skały. To właśnie dlatego ten rejon tak dobrze sprawdza się na pierwszy lub drugi wyjazd w Góry Stołowe, kiedy chcesz zobaczyć dużo, ale bez męczącego wejścia od zera.

Skoro punkt startowy jest tak wygodny, najważniejsze staje się to, jak do niego dojechać i gdzie sensownie zacząć marsz.

Jak dojechać i gdzie zacząć trasę

Najprościej przyjechać tu samochodem, bo to najbardziej naturalny sposób dotarcia na miejsce. Start leży przy Drodze Stu Zakrętów, więc już sama jazda jest częścią wyjazdu: kręta, widokowa i typowo sudecka. Jeśli przyjedziesz w weekend albo w sezonie urlopowym, lepiej założyć wcześniejszą godzinę, bo miejsca postojowe w tej okolicy potrafią zapełniać się szybko.

Ja zwykle zakładam plan awaryjny. Jeśli przy samym starcie nie ma już miejsca, sensownym rozwiązaniem bywa zostawienie auta w Karłowie i dojście pieszo ostatniego odcinka. To nie jest duży problem, bo ten fragment można potraktować jako spokojne rozgrzanie przed właściwą wędrówką. Przy dłuższych trasach warto też od razu sprawdzić, czy nie wygodniej będzie wracać pętlą zamiast robić dokładnie tę samą drogę w obie strony.

Dobrze jest też pamiętać, że w górach logistyka często decyduje o komforcie bardziej niż sama kondycja. Jeśli startujesz wcześnie i nie gonisz za każdym kilometrem, cała okolica odwdzięcza się dużo przyjemniejszym tempem zwiedzania.

Wędrowiec z psem na szlaku przez skalne labirynty. W oddali widać zalesione zbocza, a ścieżka prowadzi przez malowniczą Lisia Przełęcz.

Który szlak wybrać na pierwszą wizytę

Najbardziej sensowne są tu trzy warianty, w zależności od tego, ile masz czasu i jak ambitny ma być wyjazd. W tabeli zestawiam je tak, jak ja sama oceniam je z perspektywy praktycznego planowania dnia, a nie samej mapy.

Wariant Orientacyjny czas Dla kogo Dlaczego warto
Białe Skały około 85 min w jedną stronę Dla osób, które chcą klasycznego krajobrazu Gór Stołowych bez długiej pętli Dostajesz bardzo charakterystyczne filary i ściany skalne, a całość nadal mieści się w półdniowym planie
Skały Puchacza około 75 min w jedną stronę Dla tych, którzy chcą odrobinę dłuższego spaceru i bardziej widokowego odcinka To dobry kompromis między wysiłkiem a efektem, szczególnie przy dobrej pogodzie
Dojście z Kulina Kłodzkiego około 125-140 min Dla osób, które chcą podejść do rejonu pieszo, bez startu z parkingu przy drodze To sensowny łącznik, jeśli lubisz dłuższe przejścia i układanie trasy w większy fragment dnia

Jeśli masz cały dzień, najwięcej daje pętla przez Łężyce, Skały Puchacza, Kopę Śmierci, Skalną Czaszkę, Narożnik i Białe Skały. Oficjalny opis Parku Narodowego Gór Stołowych podaje dla tej trasy 17,7 km, 2 godz. 55 min podejścia i 2 godz. 30 min zejścia. To już nie jest krótki spacer, tylko pełnoprawna wycieczka, ale właśnie dlatego tak dobrze pokazuje różnorodność tego fragmentu Gór Stołowych.

Na pierwszą wizytę wybrałabym jednak Białe Skały albo Skały Puchacza. Dają bardzo dobry efekt bez ryzyka, że dzień wymknie się spod kontroli i zrobi się zbyt długi jak na warunki albo porę roku.

Wybór szlaku to dopiero połowa sukcesu. Druga połowa to zrozumienie, jak naprawdę wygląda teren pod butem.

Jak wygląda teren w praktyce

W tej okolicy nie ma wielkich przewyższeń, ale też nie ma sensu liczyć na „łatwy spacer po lesie”. To teren skalisto-leśny, z korzeniami, kamieniami i odcinkami, na których trzeba patrzeć pod nogi. Dla mnie to właśnie jest jego zaleta: marsz nie nudzi się po pięciu minutach, bo krajobraz zmienia się płynnie i naturalnie.

  • Po deszczu skały i korzenie robią się śliskie, więc tempo warto od razu lekko zwolnić.
  • Latem leśne odcinki dają cień, ale na otwartych fragmentach potrafi mocno wiać.
  • Zimą i wczesną wiosną największym problemem bywa nie dystans, tylko warunki pod stopą.
  • Na rodzinny wypad lepiej wybrać krótszy wariant niż próbować „przemęczyć” ambitniejszą pętlę.

To nie jest teren, w którym wygrywa najszybszy. Wygrywa ten, kto idzie równo, bez pośpiechu i z akceptacją dla tego, że w górach pogoda oraz podłoże potrafią zmienić plan w kilka minut. Dlatego przed wyjściem warto pomyśleć nie tylko o trasie, ale też o przygotowaniu.

Jak się przygotować, żeby wyjście było spokojne

Tu liczą się proste rzeczy, które często robią większą różnicę niż najdokładniejsza mapa. Ja zabieram przede wszystkim buty z wyraźnym bieżnikiem, lekką kurtkę przeciwdeszczową i wodę, bo nawet przy krótszym wariancie dobrze mieć co najmniej 0,5-1 l na osobę. Przy cieplejszym dniu ta ilość powinna być większa, zwłaszcza jeśli planujesz dłuższą pętlę.

Warto też zrobić trzy szybkie sprawdzenia przed wyjazdem. Po pierwsze, zobacz komunikat turystyczny Parku Narodowego Gór Stołowych, bo odcinki bywają czasowo zamykane przy złej pogodzie albo pracach terenowych. Po drugie, zapisz trasę offline w telefonie, bo w lesie zasięg potrafi być kapryśny. Po trzecie, jeśli jedziesz z psem, sprawdź wcześniej zasady dla konkretnego szlaku, bo w parku nie wszędzie wolno poruszać się z czworonogiem.

Park Narodowy Gór Stołowych podaje też, że samo wejście na teren parku jest bezpłatne, a opłaty dotyczą wyłącznie wybranych tras, takich jak Szczeliniec Wielki i Błędne Skały. To ważna informacja, bo w tym rejonie nie musisz z góry zakładać dodatkowych kosztów za sam pobyt na szlakach pieszych.

Gdy przygotowanie jest dopięte, odpada większość stresu. Zostaje już tylko unikanie kilku typowych błędów, które regularnie psują nawet dobrze zapowiadający się wypad.

Najczęstsze błędy, które psują taki wypad

Najczęściej widzę nie problem z kondycją, tylko z planowaniem. Ktoś rusza za późno, bierze zbyt długą trasę, nie patrzy na warunki i po godzinie zaczyna skracać wycieczkę na siłę. W górach to zwykle kończy się rozczarowaniem, a nie satysfakcją.

  • Wybieranie zbyt ambitnego wariantu na pierwszy raz.
  • Ignorowanie prognozy i mokrego podłoża.
  • Start po południu, gdy czasu zostaje za mało na spokojny marsz.
  • Schodzenie ze znakowanego szlaku „na skróty”.
  • Brak sprawdzenia zasad dla psa albo parkingu.

Według Parku Narodowego Gór Stołowych na jego terenie jest około 120 km szlaków pieszych, ale poza wyznaczonymi trasami poruszanie się jest zabronione. To dobra rzecz do zapamiętania, bo w takim terenie właśnie dyscyplina daje najwięcej bezpieczeństwa i spokoju.

Jeśli potraktujesz ten rejon jak miejsce do rozsądnego wyboru trasy, a nie do „zaliczania” kilometrów, cała wycieczka staje się dużo przyjemniejsza. I to prowadzi do ostatniej rzeczy, którą naprawdę warto mieć z tyłu głowy przed wyjazdem.

Jak wycisnąć z tej okolicy najwięcej bez dokładania zbędnych kilometrów

Najlepsza strategia jest zaskakująco prosta: dopasuj plan do czasu, nie odwrotnie. Gdy masz tylko 2-3 godziny, postaw na jeden z krótszych odcinków i wróć z poczuciem niedosytu, a nie zmęczenia. Gdy masz pół dnia, dołóż drugi cel albo zrób pętlę, która pokaże więcej niż sam punkt startowy.

  • Masz mało czasu: wybierz Białe Skały.
  • Chcesz więcej widoków: idź na Skały Puchacza.
  • Masz cały dzień: zaplanuj dłuższą pętlę z Narożnikiem i Skalną Czaszką.
  • Jedziesz z dziećmi albo mniej doświadczonymi osobami: skróć trasę i zostaw zapas sił.

Ja traktuję ten rejon jako jeden z najpraktyczniejszych startów w Górach Stołowych: daje dużo możliwości, nie wymaga skomplikowanej logistyki i pozwala dobrać trasę do realnego dnia, a nie do ambitnego planu na papierze. Jeśli ustawisz wyjazd rozsądnie, dostaniesz dokładnie to, po co przyjeżdża się w takie góry: spokój, skalne formacje i wycieczkę, która zostaje w pamięci bez niepotrzebnego wysiłku.

FAQ - Najczęstsze pytania

Lisia Przełęcz to punkt startowy szlaków turystycznych w Górach Stołowych, położony przy Drodze Stu Zakrętów. Służy jako wygodny węzeł szlaków do Białych Skał, Skał Puchacza oraz dłuższych pętli przez Narożnik i Skalną Czaszkę.

Na pierwszą wizytę polecane są Białe Skały (ok. 85 min w jedną stronę) lub Skały Puchacza (ok. 75 min w jedną stronę). Dla bardziej zaawansowanych dostępna jest dłuższa pętla przez Narożnik i Skalną Czaszkę (ok. 17,7 km).

Samo wejście na teren Parku Narodowego Gór Stołowych jest bezpłatne. Opłaty dotyczą jedynie wybranych tras turystycznych, takich jak Szczeliniec Wielki czy Błędne Skały, które nie są bezpośrednio dostępne z Lisiej Przełęczy.

Zabierz buty z dobrym bieżnikiem, kurtkę przeciwdeszczową i odpowiednią ilość wody (min. 0,5-1 l/os.). Sprawdź komunikaty PNGS, zapisz trasę offline i upewnij się co do zasad poruszania się z psem, jeśli go zabierasz.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

lisia przełęcz lisia przełęcz szlaki lisia przełęcz góry stołowe

Udostępnij artykuł

Magdalena Cieślak

Magdalena Cieślak

Jestem Magdalena Cieślak, pasjonatka turystyki z wieloletnim doświadczeniem w analizowaniu trendów oraz pisaniu o różnorodnych destynacjach. Od ponad pięciu lat zgłębiam tematykę podróży, co pozwoliło mi na zdobycie głębokiej wiedzy na temat lokalnych kultur, atrakcji turystycznych oraz najlepszych praktyk w planowaniu wypraw. Moje podejście do pisania opiera się na rzetelnym badaniu faktów i obiektywnej analizie, co umożliwia mi przedstawianie informacji w sposób przystępny i zrozumiały dla czytelników. Zawsze dążę do tego, aby moje teksty były aktualne i oparte na sprawdzonych źródłach, co buduje zaufanie wśród moich odbiorców. Moją misją jest inspirowanie innych do odkrywania świata oraz dzielenie się wiedzą, która pomoże im w planowaniu niezapomnianych podróży. Wierzę, że każda wyprawa to nie tylko zwiedzanie, ale także odkrywanie siebie i nawiązywanie nowych relacji.

Napisz komentarz